GÓRA

Walka z trackerami publicznymi

Kiedy ruszyła pierwsza rozprawa w szwedzkim sądzie dotycząca Partii Piratów, organizacje takie jak choćby RIAA zakładały, że w przeciągu roku zniszczą doszczętnie sieć torrent. Jednak okazało się, że była to teoria nadająca się wyłącznie do śmietnika. W pewnym sensie okazało się, że w tym wypadku mieliśmy sytuacje zupełnie odwrotną. Niezaprzeczalnym faktem jest jednak to, że zamknięto kilka publicznych trackerów. Niektóre państwa zastosowały cenzurę internetu na serwisy pozostające przy życiu. Strach pomyśleć co będzie dalej. Jednak istnieje jeszcze kilka potężnych publicznych trackerów, które miejmy nadzieję, przetrwają te siedem chudych lat, jak nie więcej. Być może organizacje antypirackie skupią się na czymś zupełnie innym. Na chwilę obecną nie widać jednak przysłowiowego światełka w tunelu. W każdym razie szkoda, że w obliczu działań polegających na rozpowszechnianiu pirackich treści ucierpieli także użytkownicy sieci, którzy szerzyli pośród siebie wyłącznie legalne materiały. Siła medialnej propagandy w tym wypadku okazała się jednak zbyt duża i wiemy, czym wszystko się skończyło. Niestety wolność internetu w tym wypadku została poważnie podważona. Podobne sygnały dopływają każdego dnia z różnych punktów na Ziemi.

Czytaj dalej
GÓRA

Plusy korzystania z torrentów

W internecie możemy bardzo dużo znaleźć serwisów z torrentami, zarówno polskich jak i zagranicznych. Większość przed ściągnięciem danej rzeczy wymaga rejestracji konta. Na niektórych serwisach rejestracja jest odpłatna. Warto wcześniej przeczytać regulamin danego serwisu i dowiedzieć się jakie będą wymagane koszty, czy będą jakieś limity. Czasami także, gdy przez miesiąc nie wchodzi się na dany serwis to zarejestrowane konto wygasa. Największym ich plusem jest to, że mają moderowane pliki, które zawsze są dostępne. Ściągając z nich, jesteśmy pewni, że ściągniemy konkretny plik, a nie jakiś podłożony. Zawsze możemy na nich znaleźć bardzo dużo nowości z filmów, gier komputerowych, książek, muzyki, seriali. Gdy chcemy bardzo szybko pobrać jakiś plik, to musimy wybierać taki, który ma bardzo dużą ilość seedujących. Poza tym jeśli posiadamy bardzo szybkie łącze internetowe, to w szybkim tempie pobrany zostanie dany plik. W internecie bardzo dużo znajdziemy polskich i zagranicznych serwisów służących do pobierania torrentów. Najlepsze są takie, które są moderowane, ale wymagają one zazwyczaj drobne opłaty lub mają ograniczoną ilość użytkowników i żeby się zarejestrować, to należy od kogoś dostać zaproszenie.

Czytaj dalej
GÓRA

Trackery publiczne w dobie przyszłego internetu

W wielu kręgach utarło się, że miejsca publiczne są byle jakie i najlepiej, żeby przebywał w nich wyłącznie plebs. Tego typu szufladkowania są niczym działania nazistów za czasów drugiej wojny światowej. Świetnym przykładem kontrargumentu okazała się sieć torrent, w której każdy mógł dodać coś od siebie. Takim oto sposobem wspólnie wygenerowany transfer generuje od lat wszystkim uczestnikom różnego rodzaju korzyści. Publiczne trackery pokazały, że jednak nadal istnieje jakaś więź w społeczeństwie. Nie ważne jak, ważne, że ludzie potrafią się zorganizować choćby w taki sposób. Dzięki temu idea, jaka przyświecała powstaniu tej sieci będzie wiecznie żywa przez kolejne dziesięciolecia. Dla wielu osób jest to wybawienie, jako że nie muszą one wydawać pieniędzy na konta premium danych serwisów hostingowych, tylko ten sam plik zapiszą na dysku o wiele szybciej dzięki współpracy użytkowników sieci. Miejmy nadzieję, że idea publicznych trackerów nie zginie w dobie przyszłego internetu. Chyba że na jej miejsce powstanie coś równie dobrego i jeszcze lepszego. Jednak na chwilę obecną nie usłyszeliśmy jeszcze o dobrej alternatywie, więc nie pozostaje nic innego jak dostosować się do obecnie panujących realiów.

Czytaj dalej
GÓRA

Minusy korzystania z torrentów

W obecnych czasach torrenty nie są już tak bardzo popularne jak kilka lat temu. Teraz możemy pobierać wszystko z serwisów do przechowywania plików takich jak Rapidshare. Pobieranie plików jest tam bardzo szybkie i każdy to może zrobić o każdej porze, bez względu na ilość osób seedujących dany plik. Jednak sieć torenntów ma nadal wielu zwolenników.  Niektórzy wykorzystują sieć torrentów, do udostępniania plików znajomym. Jeśli decydujemy się na ściąganie to należy uważać co się ściąga, ponieważ organy ściągania w bardzo szybki sposób sprawdzić, kto przesyła pliki, jakie i kto je ściąga. Należy także pamiętać, że z torrentów nie można ściągać żadnego oprogramowania do komputera, między innymi Windowsa, ponieważ często policja łapie te osoby. Gdy ktoś chce mieć własny tracker i umieszczać a także przesyłać tylko legalne rzeczy to nie ma się czego obawiać i może z tego śmiało korzystać, bo dzięki temu jest bardzo wygodna wymiana plików. W internecie jest bardzo wiele serwisów darmowych i płatnych. Na darmowych każdy może umieszczać pliki i często można stamtąd ściągnąć złe pliki albo zawirusowane. Przed wyborem konkretnego serwisu na którym będziemy szukać torrentów, warto przeczytać regulamin, ponieważ czasami należy płacić za rejestrację, czy są ustalone limity pobierania.

Czytaj dalej
GÓRA

Wspólnota znajdująca się na publicznych trackerach

TPBMiejsce publiczne na ogół przyciągają do siebie sporą grupę ludzi. Podobnie jest w internecie, gdzie największe społeczności gromadzą się w miejscach otwartych na przyjęcie do siebie kolejnych jednostek. Internet ma to do siebie, że nie poszedł w kierunku realnego świata, gdzie coraz większe znacznie zyskują zamknięte, uważane za elitarne społeczności. Na zasadzie otwartej społeczności wyłoniła się przed laty sieć torrent. Trackery publiczne dominowały przed dobre kilka lat. Jednak liczba tak zwanych pijawek rosła z miesiąca na miesiąc. Osoby te wykorzystywały bardzo często bezpodstawnie ogólnodostępny transfer, nie dając w zamian absolutnie nic. Powodowało to śmierć wielu torrentów. Idea publicznych trackerów została w tym momencie poważnie podważona i jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać prywatne trackery, które ograniczyły na wstępie możliwość swobodnej rezerwacji. Migracja użytkowników na te platformy stała się faktem, jednak sama z siebie nie wpłynęła ona źle na sieć torrent. Jedynie ucierpiały na tym publiczne trackery, gdzie pozostało niewiele osób w pełni realizujących podstawowe zasady tej sieci. Miejmy nadzieje, że z czasem, kiedy łącza internetowe rosną do niewyobrażalnych rozmiarów, sytuacja ta ulegnie gwałtownej przemianie na lepsze.

Czytaj dalej
GÓRA

Trackery publiczne bez ograniczeń

Od zawsze byłem przeciwnikiem ustanawiania ograniczeń przynależności do danych grup w społeczeństwie. Przecież wszyscy jesteśmy ludźmi i jeżeli nie możemy znaleźć ze sobą wspólnego języka, udajemy się zwykle w inne, bardziej dla nas pasujące otoczenie. Sieć torrent była kiedyś w pełni otwarta, publiczna dla wszystkich. Dziś w zasadzie idea ta jest nadal podtrzymywana, choć należy wspomnieć, że istnieje wiele wyłomów, jakimi są prywatne trackery. W swojej wstępnej selekcji mają one coś wspólnego z klubami dostępnymi jedynie dla VIP-ów i snobów. Nie wydaje mi się, by zabawa w takich miejscach miała się czymś różnić od ogólnodostępnego klubu. Jednak na prywatnych trackerach często znajdują się unikatowe pliki, w żaden sposób niedostępne dla reszty społeczności, która najwyraźniej w świecie ma pecha. Publiczne trackery całe szczęście nie są na szczęście zamkniętymi obszarami i działają podobnie do społeczeństwa, w którym na ogół jeden pomaga drugiemu. Nie dysponując największym transferem, możemy liczyć na osoby, które mają go pod dostatkiem. Wiara we wspólne pomaganie sobie na tym zakresie daje sens istnienia trackerom publicznym. W innym wypadku nie pozostałoby nam nic innego jak użytkowanie innych programów typy p2p, które w przeciwieństwie sieci torrent są swoistą wylęgarnią wirusów.

Czytaj dalej